Zaćma, jakkolwiek samo pojęcie brzmi groźnie, to dziś nie wyrok. Bynajmniej. Obecne dokonania nauki, pozwalają z optymizmem spoglądać na, kiedyś beznadziejne, zmętnienie soczewek – tak bardzo przecież utrudniające codzienność. Sprawdź, na czym polega zabieg zaćmy.

Wzrok – zmysł, bez którego nie wyobrażamy sobie życia

Oko, czy też wzrok, to dla nas ludzi, zmysł podstawowy. Dzięki oczom właśnie – świat postrzegamy. Między innymi, nasz wzrok, zaprowadził nas tu, gdzie jesteśmy obecnie. Czas jednak potrafi nieźle namieszać. Upływające dni, czynią nas coraz bardziej bezbronnymi wobec tego, co nadchodzi nieuchronnie. Starzenie się, to coś, na co dotąd nie znaleźliśmy remediumm. Starzeje się i nasz wzrok. Zmętnienie soczewki, w dziewięćdziesięciu procentach, spowodowane jest upływem czasu właśnie. Utrata ostrości widzenia, dla nas -wzrokowców – to dojmująca dolegliwość. Abstrahując od przypadków wrodzonego zmętnienia soczewki, czy też zmętnienia spowodowanego różnymi schorzeniami, w dziewięćdziesięciu procentach, zaćma wynika z procesu starzenia się organizmu. Na szczęście ów problem, przy dzisiejszym zaawansowaniu nauki, problemem być przestaje. Zabieg zaćmy – dziś jawi się właśnie, jako zabieg – nie operacja.

Istota zabiegu

Zabieg zaćmy, czyli zamiana uszkodzonej (zmętniałej) wiekiem soczewki, na sztuczną, to niemal stuprocentowa, a co ważne – bezpieczna ścieżka, do dawnego, pełnego zdrowia życia. Jest dziś kilka metod poprawy komfortu widzenia.
Fakoemulsyfikacja (małe – 2-3 mm – nacięcie na rogówce) wprowadzenie sondy, rozbicie (przy pomocy ultradźwięków) i wyssanie niesprawnej soczewki.
Emulsyfikacja płynowa (soczewka rozbijana i wypłukiwana jest za pomocą płynów), czy też dzięki dzisiejszemu zaawansowaniu wiedzy medycznej i zastosowaniu nowoczesnych urządzeń, połączenie obydwu metod
Wszystko to pozwala skutecznie pozbywać się dyskomfortu związanego z chorobami, jakże ważnego dla nas organu.
Po usunięciu chorej soczewki, przez uprzednio wykorzystane nacięcie, wprowadza się zwijalną, sztuczną soczewkę, która natychmiast przyjmuje kształt zastępowanej. Co ważne! Nie ma szwów (rana zamyka się samoistnie pod wpływem ciśnienia wewnątrzgałkowego)
Sam zabieg trwa zwykle dziesięć, do dwudziestu minut. Metoda nieinwazyjna. Korzyści bezsprzeczne. Nie ma konieczności spędzania niemiłych chwil w szpitalu – zabieg zaćmy przeprowadza się ambulatoryjnie, a co ważne – już następnego dnia – po zdjęciu opatrunku, świat odzyskuje dawną ostrość. Znów jawi się pełnią barw, a bywa, że dotychczas niezbędne okulary, okazują się niepotrzebne. Czy warto zwlekać?
Zabieg zaćmy przywróci uśmiech Twojej twarzy.

no comments

Leave me comment